- 01
Polski ma 7 przypadków, grecki tylko 5 — i każdy grecki przypadek istnieje też w polskim. Mianownik, dopełniacz, biernik, wołacz i konstrukcje rodzajowe są dokładnie tym, czego uczyłeś się w szkole. Nie musisz „rozumieć, czym jest wołacz”, jak Anglik. Twoje „Mamo!”, „Babciu!”, „Janku!” to ten sam mechanizm, którego grecki używa codziennie.
- 02
Tysiące polskich słów przyszło z greki. Filozofia, demokracja, biologia, atom, telefon, teatr, muzyka, idea, system, problem — wszystkie wprost z greckiego. Nawet ogórek pochodzi od ἄγουρος (agouros, „niedojrzały”). Każdy taki wyraz to gotowe greckie słownictwo, które już znasz — wystarczy nauczyć się je usłyszeć.
- 03
Z Warszawy do Aten leci się około 3 godzin, z Krakowa do Salonik podobnie — krócej niż pociągiem przez Polskę. Grecja w 2025 r. pobiła rekord turystyki: 37,98 mln gości i 23,6 mld euro przychodów, a Polska należy do najszybciej rosnących rynków źródłowych. Każde zdanie po grecku, którego się nauczysz, ma realną szansę zostać wypowiedziane na wakacjach.
- 04
Grecki alfabet ma tylko 24 litery, a sporą część już znasz z lekcji matematyki i fizyki — alfa, beta, gamma, delta, pi, sigma, lambda. To pierwszy alfabet w historii, który konsekwentnie zapisywał samogłoski, i to z niego wywodzą się łacinka oraz cyrylica. Polacy zwykle czytają greckie słowa płynnie po 2–3 tygodniach codziennych 10-minutowych sesji.
- 05
Grecki to żywy pomost przez 3400 lat. To najdłużej udokumentowany spośród języków europejskich, a współczesny grek czytający Homera rozpozna formy, których używał na lekcji w liceum. Dla Polaka, kraju z silną tradycją łacińskiej i klasycznej edukacji, grecki to nie egzotyka, tylko korzenie wielu słów, które mówisz codziennie.